Cześć,

Skoro tutaj jesteś, to pewnie jest dla Ciebie ważne, kto będzie pstrykał fotki. Przypuszczam, że nie chcesz czytać o pierdołach. Obiecuję – będzie bez frazesów. Nie znajdziesz tutaj mojego życiorysu (od tego są inne media).

Nie – jak i kiedy odnalazłam w sobie pasję do fotografowania, bo to banał. Każdy, kto fotografuje musiał kiedyś połknąć fotograficznego bakcyla. I nie o tym, jaka to jestem zaje fajna, bo każdy na swój sposób jest.

Będzie o mnie w roli fotografa. Niekoniecznie moimi oczyma i niekoniecznie w mojej subiektywnej ocenie 😉 Kilka osób znajdzie tu swój feedback – wszystkich za niego dziękuję 🙂

Monika – „Mykiku”

Jak wygląda współpraca

Pod poniższym linkiem znajdziesz informacje, jak zwykle przebiega współpraca podczas sesji, czy reportażu. Nie sprzedam na niej swojego know-how, ale będzie trochę o kontakcie przed i po sesji, o procesie obróbki, wymianie uwag. To też miejsce, gdzie poczytasz trochę o terminach i umawianiu sesji. Zamieszczam tam też do pobrania bardzo krótką formatkę, której wypełnienie zagwarantuje Ci otrzymanie pełnej oferty za „jednym mailem”, bez dopytywania o szczegóły i niepotrzebnego wydłużania korespondencji. Choć, jeśli wolisz, możemy korespondować 😉 To ukłon w stronę klientów, a nie ułatwienie dla mnie – nie działam, jak automat 😉

Ważne kwestie

Minimalizm

Keep it stupid simple – tak powtarzał mi pewien człowiek, którego za wiele rzeczy podziwiam i tego się trzymam (dzięki ;)). Wiele razy sprawdziło się w pracy, życiu, sprawdza się też w przypadku zdjęć. Przekombinowanie zawsze budzi wątpliwości, na zdjęciach to zgrzyty estetyczne.

„Czasem najtrudniej zrobić najprostsze zdjęcia.”

Neil Leifer

Głowa pełna pomysłów

Zanim aparat wezmę w obroty, koncepcja na zdjęcie jest już gotowa w mojej głowie. Na sesję wybieram się zawsze z głową pełną pomysłów na daną stylizację. Nigdy nie starcza czasu na realizację wszystkiego, choć i tak efekty osiągnięte z nawiązką, a czasem pod wpływem modeli.

Elastyczność

Każda sesja, czy reportaż rządzi się swoimi prawami. Czasem dzieje się coś
nieoczekiwanego, czego wcześniej nikt nie brał pod uwagę. To nawet dodaje
trochę animuszu 🙂 Ode mnie wymaga natomiast niebywałej umiejętności dostosowania się do sytuacji. Dzięki temu czuję się „gotowa na wszystko” 😛

„Kiedy fotografuję, to otwartym okiem patrzę na świat, a zamkniętym spoglądam w głąb siebie.”

Henri Cartier-Bresson

Indywidualne podejście

Przez nie właśnie bardzo trudno było mi stworzyć ofertę. Wiem, że tyle ile ludzi na świecie, tyle oczekiwań co do zdjęć. Nie umiem też „działać schematem” i mierzyć wszystkich jedną miarą. Dlatego nie usłyszysz ode mnie – bierzesz albo nie, bo ja tu rozdaję karty. Raczej powiedz mi, czego oczekujesz, powiem Ci, czy dam radę.

Akcenty

Niespecjalnie lubię sesje świąteczne, wokół których tyle szumu. Zwykle są
przeładowane świątecznymi gadżetami, a przez to, że robione zwykle przez
fotografów na dużą skalę w bardzo krótkim czasie są często „na jedno
kopyto”. Nie u mnie 🙂 Stawiam na drobne, acz ważne akcenty. Będę zachęcać do pójścia w stronę sesji „lajfstajl” z mini akcentem świątecznym.

Bądź sobą

Tak, jak i ja jestem sobą podczas zdjęć, tak i zachęcam do tego, żeby moi modele nie „posiadali przysłowiowego kija wiadomo, gdzie”. Najfajniej na zdjęciach poza emocjami (tak wiem – piszą o tym wszyscy fotografowie) wychodzą RELACJE. Wcale nie lubię, jak cała rodzina podczas pleneru
rodzinnego patrzy w obiektyw, choć takie zdjęcia też robię. Wolę, kiedy się dobrze bawicie, a ja robię foty prawdziwe.

Wyluzuj

Jak w życiu, jak i na zdjęciach cenię sobie szczere relacje. Zawsze wychodzi czarno na białym, że ze mnie ten typ, który w zespole przede wszystkim będzie dbał o relacje. Na sesji też poznasz mnie z tej strony. Dbam o atmosferę, bo wiem, że jest ważna. Pewnie palnę od czasu do czasu coś „grubego”. Wierz mi, nawet na rozmowie kwalifikacyjnej nie umiem być „całkiem poważna”.

Zdjęcie w komputerze to plik, dopiero wydrukowane staje się fotografią.

Uśmiech niekoniecznie

Nie wiem, skąd się wzięło przekonanie, że na zdjęciach musi królować uśmiech. Tę opcję zostawmy dla selfie. To wspaniałe widzieć te wszystkie emocje, które Wam towarzyszą poza radością: obawę, ekscytację, niepewność, zadumę, czasem strach, zniecierpliwienie i znużenie. Dużym błędem by było widzieć i nie uchwycić tego na zdjęciach. Na takich rzeczywistych fotach dzieje się życie 🙂

Nie narzucam

Pomysły mam, ale nie będę Ci ich wciskać. Jeśli potrzebujesz inspiracji – dostaniesz je ode mnie. Jeśli to ja mam Cię poprowadzić przez zdjęcia, bo nie chcesz się w to angażować albo nie masz specjalnie na to pomysłu – chętnie to zrobię. Ale wierz mi: naprawdę fajne efekty są wtedy, kiedy zdjęcia są wypadkową współpracy na linii fotograf – model. Wtedy są niepowtarzalne 🙂

„Które z moich zdjęć jest moim ulubionym? To, które zrobię jutro.”

Imogen Cunningham

Ze smakiem

Od Ciebie zależy, jaką stylizację wybierzesz, na jaki makijaż się zdecydujesz (Kobietko) i jakie ciuchy wybierzesz do zdjęć. W pewnym kolorach możesz wyglądać korzystniej (tak, mogę poradzić). Decyzja należy do Ciebie. Pamiętaj jednak, że najlepsze zdjęcia to te, które pokazują nasz wiek, historię, stan ducha i nie ma na nich udawania kogoś, kim nie jesteśmy.

Menu